9 listopada 2021 roku przypada kolejna rocznica upadku Muru Berlińskiego. Wydarzenie to na trwałe zapisało się w pamięci Niemców, Europy i całego świata. O podzielenie się swoimi wspomnieniami i refleksjami sprzed 32 lat poprosiliśmy pana Jana Maiera, nauczyciela z naszej niemieckiej szkoły partnerskiej, czyli Gimnazjum im. Alberta Schweitzera w Crailsheim. Jan Maier jest także aktualnym koordynatorem wymiany niemiecko-polskiej wymiany, Razem ze swoją rodziną bierze w niej udział od wielu lat, goszcząc w swoim domu w Onolzheim nauczycieli i uczniów z Biłgoraja. Poniżej jego wspomnienia w języku niemieckim, z polskim tłumaczeniem wykonanym przez Grzegorza Bryłę. Zapraszamy do lektury!

Es gibt Tage der Weltgeschichte, da erinnert sich jeder, der sie erlebt hat, noch genau daran, wo er gerade war und was er gerade gemacht hat. Der 9. November 1989 (ein Donnerstag, wie ich nachrecherchiert habe) ist bei mir KEIN solcher Tag! Das liegt sicher auch daran, dass die Grenzöffnung für alle Menschen ziemlich unerwartet kam. Die am Abend des 9.11.1989 stattfindende Pressekonferenz zur Neuregelung der Reisemodalitäten für die DDR-Bürger endete mit einer so nicht geplanten Sensation. Auf die Frage nach der Gültigkeit der eben verkündeten Reisefreiheit antwortete Günter Schabowski um 19.00 Uhr: „- meines Wissens sofort, unverzüglich“ und öffnete mit diesen Worten die innerdeutsche Grenze. Zur damaligen Zeit, also vor genau 32 Jahren, konnte diese Sensation nur über Rundfunk und Fernsehen verbreitet werden. Es gab noch keine anderen Möglichkeiten – außer dem Telefon-Festanschluss – zur schnellen Nachrichtenübermittlung. Deshalb erfuhren die Menschen in Deutschland (und der Welt) eigentlich erst in den 20.00Uhr-Nachrichten der Tagesschau von der Grenzöffnung. So auch ich. Natürlich war am folgenden Tag die unerwartete Grenzöffnung DAS Gesprächsthema. Allerdings war die Lage schon Wochen vorher ziemlich schwierig. Wir alle (in Ost und West) hatten Angst, dass das DDR-Regime eventuell doch noch zu den Waffen greifen und die überall in der DDR auflodernden Demonstrationen gewaltsam beenden würde. Auch ein mögliches Eingreifen der Armee der Sowjetunion war noch denkbar! Diese Gefahr war mit dem Abend des 9.11.1989 gebannt! Heute sprechen wir deshalb von der Friedlichen Revolution. In den folgenden Tagen, besonders am Wochenende, kamen dann immer mehr DDR-Bürger in ihren Trabis und Wartburgs zu uns. Jedes entgegenkommende Auto wurde mit Lichthupe und freudigem Winken begrüßt. Unser erster Besuch in der DDR galt der Harzquerbahn. An die erste Fahrt von Wernigerode nach Nordhausen- im Dampfzug durch den verschneiten Harz – kann ich mich noch gut erinnern. Was heute viele bereits vergessen haben: Die DDR war auch noch nach dem 9.11.1989 ein souveräner Staat! Grenzübertritte waren nur an den seit der Teilung bestehenden Grenzübergansstellen möglich. Es dauerte noch eine ganze Weile, bis die Grenzsicherungsanlagen abgebaut waren und nach und nach auch kleine Grenzübergänge geöffnet werden konnten. Heute steht an fast jedem dieser „ehemaligen Grenzübergänge“ ein solches Schild, wie es oben abgebildet ist. 

Wer heute in den östlichen Bundesländern unterwegs ist, wird vieles finden, was sich von den westlichen Ländern unterscheidet – in baulicher, wirtschaftlicher und gesellschaftlicher Hinsicht. Vieles hat sich im Laufe der 32 Jahre auch angeglichen. Dennoch ist auch im Jahr 2021 die ehemalige Trennung nicht vergessen. „Zusammen wachsen“ lautet das Motto, mit dem Bodo Ramelow, der Ministerpräsident von Thüringen, seine am 1. November 2021 begonnene Präsidentschaft im Bundesrat überschrieben hat.

Jan Maier, ASG Crailsheim

Są takie przełomowe momenty w historii świata, o których każdy z nas może powiedzieć z dużą dokładnością, gdzie wtedy był i co wtedy robił. W moim przypadku 9 listopada 1989 roku (jeśli dobrze sprawdziłem był to czwartek) NIE jest takim dniem. Z całą pewnością spowodowane jest to faktem, iż otwarcie granic dla wszystkich było wtedy dużym zaskoczeniem. Odbywająca się wieczorem 9.11.1989 roku konferencja prasowa dotycząca złagodzenia przepisów dotyczących podróżowania obywateli NRD zakończyła się nieplanowaną sensacją. Na pytanie o termin wejścia nowych przepisów w życie, Günter Schabowski (rzecznik prasowy Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec – przyp. tł.) odpowiedział o godz. 19.00: “Według mojej wiedzy – natychmiast, niezwłocznie”, otwierając tym samych niemiecko-niemiecką granicę. W owym czasie, czyli dokładnie 32 lata temu, tę sensacyjną wiadomość można było podać wyłącznie droga radiową lub telewizyjną. Nie istniały żadne inne możliwości szybkiego przekazu informacji, z wyłączeniem telefonu stacjonarnego. Dlatego informację o otwarciu granic Niemcy  (i świat) usłyszeli tak naprawdę dopiero w wiadomościach o godzinie 20.00. Podobnie ja. Oczywiście następnego dnia mówiło się tylko o niespodziewanym otwarciu granic. Ale jeszcze kilka tygodni wcześniej sytuacja zrobiła się dosyć ciężka. My wszyscy (na wschodzie i zachodzie) obawialiśmy się tego, że wschodnioniemiecki reżim mógłby sięgnąć po broń, by brutalnie stłumić demonstracje co rusz wybuchające w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Nie wykluczano nawet wkroczenia armii radzieckiej! Niebezpieczeństwo minęło wieczorem 9.11.1989r! Dzisiaj wspominamy ten moment jako “pokojową rewolucję”. W kolejnych dniach zaczęło do nas napływać coraz więcej obywateli NRD. Przyjeżdżali w swoich Trabantach i Wartburgach, zwłaszcza w weekendy. Każde nadjeżdżające auto witały migacze reflektorów i przyjacielskie machania rąk. Celem naszego pierwszego rodzinnego wyjazdu do NRD była kolej wąskotorowa w górach Harzu. Do dziś bardzo dobrze pamiętam pierwszą przejażdżkę pociągiem parowym przez zasypane pasmo Harzu-  z Wernigerode do Nordhausen. Jest jednak rzecz , o której wiele osób zdążyło już zapomnieć, a mianowicie  to, że również po 9.11.1989 NRD było suwerennym państwem. Przekroczenie granic mogło odbywać się tylko przez istniejące od czasu podziału przejścia. Musiało upłynąć nieco czasu, nim zburzono system umocnień granicznych i otwarto pomniejsze przejścia wewnątrzniemieckiej granicy. Obecnie w ich miejscu można spotkać takie oto tablice, jak na załączonym przeze mnie zdjęciu (dawne przejście graniczne  Untertiefengrün- Hirschberg/NRD).

Kto dzisiaj podróżuje po wschodnich landach, ten dostrzeże wiele rzeczy odróżniających je od tych na zachodzie Niemiec, czy to pod względem budowlanym, gospodarczym, czy też społecznym. Jednak przez 32 lata wiele różnic uległo też zatarciu.  Ale w roku 2021 pamięć o dawnym podziale nadal jest żywa.  Za motto swej rozpoczętej 1.11.2021r. przezydentury w Radzie Federalnej Bodo Ramelow, premier kraju związkowego Turyngia, obrał hasło “Zrośnijmy się!”

/gb/

Obraz tytułowy: Tablica na moście pomiędzy miejscowościami Untertiefengrün i Hirschberg/NRD upamiętniająca dawną wewnątrzniemiecką granicę.